Wystarczy jedno słowo: bigos

Bigos opisywałam już w blogu. Także ten bez kapusty, co niektórych bardzo dziwi. Wracam do niego, bo warto. Poza tym mamy koniec Karnawału. Jeżeli chcemy go spędzić towarzystwie, to melduję, że nastał właściwy czas na ten dla nas prawdziwy bigos. Z kapustą. Ale po kolei… Może w punktach? 1. Resztki obgotowanej główki kapusty zostały mi po ugotowaniu gołąbków….

Pieczeń na niedzielę 4

Zacznę od wspomnień. Pierwszą książką kucharską jaką znałam, na której niemalże uczyłam się czytać, była mocno przedwojenna „Kuchnia Uniwersalna” Marii Ochorowicz-Monatowej. To od niej wzięło się moje zainteresowania kulinariami, ona pobudziła moją wyobraźnię ukazując regiony, o których w czasach PRL-u można było tylko marzyć. A niektórzy w ogóle nie wiedzieli, że one istnieją (i może…

Najwspanialszy lek na stres

Żurek i wszystko jasne. Zupa bardzo polska. Lubiana przez prawie wszystkich. Podawana w różnych odmianach regionalnych. Domowa, choć i w restauracjach chętnie zamawiana. Każdy dom ma swoją tradycję przyrządzania żurku. Tego, który uwiecznił Wojciech Młynarski w piosence cudnie śpiewanej przez Wiesława Gołasa: Marcheweczkę ciach, ciach, ciach,pietruszeczkę ciach, ciach, ciach,porek i selerek trach – siekam. I…

Jaja na stole. Plus brukselka

Kto żyje na tyle długo, aby pamiętać PRL, na pewno nie zapomniał poniedziałku, który był przez pewien czas urzędowo zatwierdzonym dniem bezmięsnym. Nie chodziło przy tym, aby uzdrowić społeczeństwo, spożywające za dużo mięsa. Szło o to, aby wygłodniałych ludzi pozbawić jednej w tygodniu porcji deficytowego towaru, jakim wtedy mięso było. Rzecz jasna, w domach można…

Zrazy z polskiej tradycji

Wołowina była mięsem jedzonym chętnie przez dawnych Polaków. Dowodem wielość przepisów na jej przyrządzenie, zamieszczonych we wszystkich starych książkach kucharskich. Typowo polskie były zrazy zawijane, ale nie tylko. Zrazy naprędce, duszone w winie, bite, rozbratle itd., itp. Także bitki (wbrew nazwie z mięsa mielonego, słynne w śmietanie, podawane do eleganckich, „męskich” śniadanek), a jeszcze kotlety…

Kasza górą

Bardzo zdrowa. Zwłaszcza dla tych, którzy prowadzą siedzący tryb życia. Pożywna, tzn. wystarczy zjeść mało, aby się nasycić. Smaczna, gdy ją odpowiednio przyrządzić. Kto się stołował kiedykolwiek w peerelowskich barach tzw. mlecznych ten wie, że potrawą, która miała wyjątkowo korzystny stosunek jakości do ceny, była kasza. Trudno ją spaprać ze szczętem. Można za bardzo rozgotować,…

Przed Sylwestrem: na solidny obiad

Warto coś porządnego zejść, gdy wybieramy się na całonocną zabawę z tańcami (wydatek energii), albo mamy zamiar spędzić Sylwestra pod rozgwieżdżonym niebem. Co innego, jeżeli Nowy Rok powitamy kameralnie, w domu, przy ulubionym filmie. Wtedy solidny podkład nie jest, rzecz jasna, potrzebny. Ale może, wykorzystując moją propozycję, wykonamy obiad noworoczny? Dostatecznej ilości kalorii, a więc paliwa…

Pierogi po łódzku

Skąd nazwa? Studia odbywałam w Łodzi, w latach 70. minionego wieku – pozdrowienia dla koleżanek i kolegów! – kochając to miasto, jego mieszkańców, a także jego bary i restauracje. W odróżnieniu od Warszawy było tu dziwnie mało kawiarni i wolne chwile spędzało się raczej w restauracjach właśnie. Był więc to taki czas, gdy poznałam ich wiele. Poczynając…

Pod znakiem historii z kaczką na stole

Przyjmujemy gości? Jednym z tematów do rozmowy, przy stole bardzo odpowiednim, może być gotowanie. Coraz więcej osób przyznaje się, że lubi gotować, że stara się tę czynność zindywidualizować. Jedni szukają nowoczesności – nowych smaków, przypraw, technik, rozglądają się za kulinariami z całego świata. Inni, przeciwnie, wracają do tradycji. Wspominają, jak gotowała Babcia (szczęśliwcy mają zeszyty z…

Przed świętami: śledzie tradycyjne i szalone

Kuchnia polska kocha śledzie. My też, na ogół. Znam kogoś, kto śledzia nie weźmie do ust. Niech więc dzisiaj mnie nie czyta. Najpierw zafunduję szok zwolennikom kuchni tradycyjnej. Przygotowałam śledzie z… owocami. I nie są to poczciwe polskie suszone śliwki czy wiśnie – do tych połączeń chyba już przywykliśmy, są nawet w sklepowych, gotowych śledziach ze…

Wykwintny, delikatny i dekoracyjny

To łosoś. Znany dobrze w kuchni polskiej, kompletnie nieobecny w PRL-u. Może dlatego wiele osób uważa go za delikates, który niełatwo przyrządzić. Nic podobnego! Łosoś nie tylko bywa tańszy od dorsza, nie mówiąc o szczupaku czy sandaczu, można go w dodatku przyrządzić i łatwo, i szybko.  Zawsze wygląda elegancko. Oto jak łososia opisała gospodyni lwowska…

Polsko-włoska hybryda

Pierogi stały się naszym daniem narodowym. W rankingu narodowych dań wyprzedzają już chyba bigos i schabowego. Albo im popularnością dorównują. Są bardzo wdzięcznym daniem, gdy stoją na stole. Bo do ich domowego zagniecenia, napełnienia farszem i ugotowania trzeba mieć nieco wprawy. A także nastrój i wolny czas. Wszystko miałam dzisiaj. Mam teorię, że smak na…