Sylwestrowe co nieco

Nie idzie o to, aby się objadać. Gdy jednak czekamy do dwunastej, aby zacząć kolejny rok, warto coś przekąsić. A gdy chcemy rozpocząć nowy rok smacznie, wystarczy poszukać ciekawych kombinacji kulinarnych. Postawiłam na dwie takie. Pierwszą jest koktajl, który rozpocznie nasz wieczór. Drugą – małe danko pełne smaku. Wybrany koktajl ma korzenie historyczne. Już od…

Jedzmy dorsze!

Wprawdzie w latach bodajże 50. minionego wieku, gdy dorsze były tanie i mocno zachęcano do ich jedzenia, wymyślono brzydkie dokończenie tytułowego hasła, to dzisiaj mu nie wierzymy. Niesprawiedliwe dla tej smacznej ryby były domniemania, co od niej jest gorsze. Na początek poczytajmy, co w tych słusznie minionych czasach w „Iskier przewodniku sztuki kulinarnej” napisali Maria Lemnis…

Sezon grilla się zaczął

Przyznam, że bardzo lubię obśmiewanego przez niektórych grilla. Gotowanie i jedzenie na świeżym powietrzu ma dla mnie wiele uroku. Byle komarów nie było! Uwielbiam pikniki, spotkania grillowe, ogródki restauracyjne. Najbardziej lubię, gdy jedzenie przyrządza się samemu. Można korzystać z niezliczonych obecnie przepisów na dania z grilla, można szukać smaków samodzielnie. Tak uczyniłam i nieważne, że…

Jeden kęs, jeden łyk egzotyki

Pogoda sprzyja umilaniu sobie życia. Leniwe zimowe popołudnie proponuję rozświetlić i uprzyjemnić łasuchowaniem. Egzotyka nie jest szalona. Jest udomowiona. Mieszczą się w niej dwie pomarańcze i mała puszka ananasa (wreszcie takie są, bardzo wygodne: 140 g bez zalewy). Tak więc nie ma wymyślnych owoców, o nieznanych smakach. W dodatku jeden z przepisów będzie pasował do…

Cytrusowe szaleństwo

Deser, nawet malutki, który kończy obiad, choćby jednodaniowy, jest pomysłem bardzo dobrym. Ale można go podawać i później, do popołudniowej kawy lub herbaty. Nie musi to być zresztą kawał ciasta czy puchar kremu. Może być porcja owoców. O tej porze roku instynkt każe nam sięgać po cytrusy. Mają witaminę C (m.in.), która wspomaga walkę z wirusami….

Deser: oryginalny i elegancki

Wieczorem mają przyjść przyjaciółki, przyjmujemy zaprzyjaźnioną parę, chcemy podać Ukochanej Osobie coś specjalnego. Znalazłam na to radę w moim zeszycie z przepisami sprzed lat blisko trzydziestu. Trzeba kupić owoce, mieć mocny alkohol i pięć minut na duszenie na patelni. Bo owoce podajmy na ciepło. Uczciwie powiem, że więcej czasu zabierze ich obieranie i krojenie. Ale to…

Cytrusy na ratunek

Dwie sałatki na dwa smaki. Proste. Odświeżające. Witaminowe. Podstawą są pomarańcze, ale mogą być i mandarynki. Sałatki pasują na stół świąteczny, ale można je wykonać i podać już po świętach, gdy okaże się, że rodzina i znajomi nie przejedli kupionych przez nas owoców, a żołądki zmaltretowane mięsnymi smakołykami z chęcią poczują świeżość cytrusów. Do obu…

Zamiast pączków

… podajmy domownikom i sami zjedzmy oryginalnie przyrządzone owoce. Proponowała je „Moja Przyjaciółka”, pismo wychodzące co dwa tygodnie, wydawane w latach 1934-39 w kujawskim Żninie przez Leonię i Alfreda Krzyckich. Czyż to nie znakomity wzór do naśladowania? Nie było to jedyne pismo, które wydawali, nie przejmując się, że działają na prowincji. Akurat ten dwutygodnik był…

Przedwojenne owocowe chudnięcie

Do kolekcji przedwojennych diet dopisuję wyczytaną w tygodniku „Bluszcz” ze stycznia 1937 dietę owocową. Jej idea, zwłaszcza w wersji „jeden dzień w tygodniu”, bardzo mi odpowiada. Lubię owoce. A zwłaszcza zimą doceniam urok owoców egzotycznych. Przejdźmy do odżywiania się owocami i kuracji odchudzającej. Niech nikt nie myśli, że samo spożywanie owoców przyczynia się  do chudnięcia. …

Krewetki i ananas: zgodna para

Szybkie (chyba nawet dla ortodoksów kulinarnych), łatwe (pod warunkiem, że sprawnie się kroi ananasa lub użyje kostek z puszki – świeży jednak znacznie lepszy!), a dla każdego, kto lubi owoce morza, radośnie pyszne. Kupmy do tego danka francuską bagietkę (znakomite pojawiły się ostatnio niedaleko nas, przy ul. Senatorskiej). Ale gdy będzie inne pieczywo, nie będzie…