72. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 30/06/2011 11:24 Uwielbiacie owoce dojrzałe a zdarzyło się wam przynieść do domu twarde i dalekie od dojrzałości? Nie martwcie się! Dodajcie je do potraw. Pyszne są mięsa z owocami, chociaż nie każdy je lubi. Pasują do niektórych ryb. Do risotta. O omletach na słodko, naleśnikach i deserach nie wspominam, to mariaż zbyt…

71. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 18/06/2011 3:54 Imieninowe prezenty były w tym roku wspaniałe. Książki zawsze cieszą. Janek podarował wyjątkową: reprint wydanej w r. 1910 pozycji Antoniego Teslara, kuchmistrza księstwa Potockich z Krzeszowic. (Zwracam uwagę na dowcipną dedykację). Jak Autor pisze we wstępie, dzieli się z nami swoim 35-letnim doświadczeniem kucharskim. Deklaruje: Czerpiąc litylko z własnej pamięci,…

70. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 16/06/2011 5:17 Nie ma co kryć: dzisiaj mam imieniny i przyjmuję kolacją moje kochane przyjaciółki. Jest nas pięć, spotykamy się tak co roku od lat… no, wielu, bo spotkałyśmy się po raz pierwszy w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Chyba się lubimy, skoro tyle lat ze sobą wytrzymujemy! Właściwie widzimy się w nasze…

69. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 15/06/2011 1:55 Czerwiec w kalendarzu. Sto lat właśnie mija od wakacji w dworze w podłódzkich Byszewach, które Jarosław Iwaszkiewicz zapamiętał na całe życie. Przez lata były dla niego inspiracją. Z Byszew wzięły się opisywane przez niego młyny, stamtąd zaczerpnął kilka postaci i pejzaży uwiecznionych w prozie, z tych podłódzkich okolic wiele razy…

68. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 11/06/2011 7:25 Modne obecnie powieści kryminalne szwedzkich autorów, oprócz mrocznej atmosfery i wymyślnych zbrodni, opisują codzienne zwyczaje naszych sąsiadów zza Bałtyku. W przeczytanej przez mnie ostatnio książce Camilli Läckberg pt. „Ofiara losu” (użyłabym raczej liczby mnogiej, ofiara losu była niejedna) policjanci na okrągło zajadają się bułeczkami cynamonowymi. To przypomniało mi, że chyba…

67. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 09/06/2011 11:28 Chce się gotować w tak parne dni? Oczywiście, że nie. Przerzucamy się na chłodniki, surówki (no, chyba że popadliśmy w lęki typu „zarazy ogórkowo-kiełkowej”), owoce i lody. Ale i taka dieta może się znudzić. Gdy zapragniemy odmiany i jednak czegoś ciepłego, ugotujmy warzywa duszone. Idealnym rozwiązaniem, wynikającym z doświadczenia, dysponuje…

66. wpis

Powracającym z dalekich krajów i tęskniących do rodzimych smaków, proponuję jeden ruch: nastawienie ogórków do kiszenia. Nie martwcie się jakimiś plotkami o ogórkowych infekcjach, już dzisiaj wiadomo, że to właśnie tylko plotki (od plecenia głupstw). Kupcie świeże ogóreczki, zaopatrzywszy się uprzednio w słój szklany lub gliniany – jest ich teraz rozmaitość. W domu zagotujcie i…

65. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 30/05/2011 12:09 Czy bierzecie książki w podróż? Ja zawsze. Lektury na te wyjazdy dłuższe bywają różne: książki, których się nie dało doczytać w domu i te, które specjalnie się kupiło lub pożyczyło na podróż. Taką, w moim wypadku, były „Listy z podróży” Karela Čapka. Już ją przeczytałam. Urocza książka. Pachnąca nie tylko…

64. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 29/05/2011 8:17 Wycieczki wymagają wycieczkowego jadła, o ile nie chcemy się zatrzymywać w restauracjach. Te przydrożne kuszą, ale przekonałam się, że mnie prawie nigdy nie zadowalają. No, może wino „domowe” niekiedy bywa fajne. Posiłki zwykle rozczarowują. Tak więc w podróż po Alpuharze, zabraliśmy w pudełeczku własny wikt. Był nim kupiony w postaci…

63. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 27/05/2011 5:29 Szybkie danie dla lubiących owoce morza. Sukces kulinarny murowany pod jednym warunkiem: że nie będzie się smażyło za długo. Mątwy zwane u nas kalmarami (nie będę teraz dochodziła, jak się do siebie mają te kałamarnice) muszą być na patelni krótko, z wyczuciem, zwłaszcza, gdy są opanierowane. Aby nie kupować mąki…

62. wpis, Gibraltar

Alina Kwapisz-Kulińska – 25/05/2011 9:59 Wybierając się do Gibraltaru trzeba wiedzieć, że opuszcza się Hiszpanię i jedzie się do starej, wesołej Anglii. Nie tylko policjanci na ulicach, czyli angielscy bobbies, o tym przypominają. Na szczęście ruch jest prawostronny, ale poza tym prawie wszystko inne − angielskie. W tym liczne puby. Można w nich zamówić, oczywiście…

61. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 17/05/2011 6:13 Gotujmy z produktów regionalnych, przyrządzajmy dania z narodowych i regionalnych kuchni. Zwłaszcza wtedy, gdy wyjeżdżamy! Jak Hiszpania południowa, to paella. Idealna na ciepłe dni, smaczna także po odgrzaniu. Przygotowując jej podanie, kupmy najpierw ryż. Gdy jesteśmy w Hiszpanii, niech to będzie specjalny ryż do paelli, czyli ten o ziarnach okrągłych….