Francuska potrawa regionalna z południa, ciesząca się uznaniem wśród smakoszy, to daube. Nie skryjemy tego na długo: to po prostu wołowina duszona, najlepiej w specjalnej brytfance, przeznaczonej do zapiekania w piekarniku. Ponieważ takiej nie mam, a i czasu szkoda, przyrządziłam nasze daube w szybkowarze. Kiedyś, gdy się skuszę na kilkugodzinne (nawet pięcio-) wypiekanie w piekarniku,…
Jak uczcić wiosnę
Zupa na powitanie wiosny wydaje się znakomita! Najpiękniejszą, stosownie nazwaną, znalazłam w książce pt. „Kucharz doskonały” Wojciecha Wielądko. Autor działał m.in. w kuchni króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Nazywa on zupę z francuska „potaż” (potage). Przedwojenny „Słownik wyrazów obcych” Arcta tłumaczy, że słowo to oznacza „rosół”. Inni uważają, że potaże to zupy-kremy. We własnym słowniku, umieszczonym…
Posiłki jako rozkoszna rozrywka, niestety
Przytaczałam już kilka razy znalezione w starych gazetach diety, które miały zapewnić ludziom zdrowie, a zwłaszcza elegancką, szczupłą sylwetkę. Taka sylwetka i zrzucanie niepotrzebnych kilogramów stały się modne w latach 20. wieku XX. Aż po dziś ludzkość walczy o tzw. linię, zmagając się jednocześnie z coraz bardziej wyrafinowanymi pokarmami. Spożycie kontra regulowanie przemiany materii –…
Mało kalorii i smacznie…
…pod jednym warunkiem: że lubimy ryby. Na przykład białe mięso dorsza. Ugotujmy go, a z wywaru przyrządźmy galaretę. Podajmy na zimny obiad lub kolację. Znakomity jest z samą cytryna, a kto się nie boi kalorii, może do niego przyrządzić klasyczny sos tatarski. Oczywiście to tylko przykład. Sos można także wziąć gotowy. Jak zrobić najprostszą rybę…
Zza baru
Do kolekcji koktajlowej dołączam dwa nowe przepisy. Wzięłam je z reklamowej książeczki przywiezionej z USA w latach 70. Są wciąż podawane, zwłaszcza pierwszy, chociaż może już nie tak modne. Pierwszy to jeden z najbardziej znanych na świecie amerykańskich wynalazków alkoholowych; w warszawskim hotelu Bristol w tychże latach 70. nazywano go Harcerzykiem. To Screwdriver dosłownie znaczy…
Sobotnia zabawa a la Nobel
Przeczytałam książkę, no naprawdę, właśnie ją odłożyłam. Była emocjonująca. Naprawdę fajna lektura rozrywkowa, jeżeli ktoś w ogóle czyta kryminały; a przy tym z damską bohaterką, obarczoną rodziną, a więc powieść także życiowa. Autorka: Liza Marklund, tytuł „Testament Nobla”. Kto lubi taki model złapania oddechu (książka, herbata, cisza w domu) – polecam. Wśród wielu noblowskich odniesień jest…
Ryba na sposób śródziemnomorski
Kupiłam doradę. A gdy wróciłam z zakupów, było mało czasu na przygotowanie obiadu. Toteż kupioną rybę upiekłam bez oglądania się na jakieś przepisy. I to tak, aby przypominała wakacje nad Morzem Śródziemnym. Z jarzynami. Jak najprościej. Najdłużej trwało ich mycie i krojenie. Najpierw przygotowałam doradę do pieczenia, na szczęście łuski odchodzą z niej tak łatwo,…
Zielone, ale nie szpinak
Ponieważ dzisiaj będę zajęta cały dzień: będziemy spacerować, piec babeczki, grać na pianinie, bawić się, szykować i jeść obiadek – uwaga, zdrobnienie celowe, dlatego opiszę naszę wczorajszą sałatę. Na dziś już się gotuje rosół i pieką udka ze znakomitą bułgarską przyprawą czubricą plus oliwa, można dodać paprykę, a na końcu jogurt bałkański. Do tego sałata…
Jak na czerwono, to buraczki
Kolejna potrawa polecana przez „Kucharkę litewską” (wyd. XI z r. 1913); przedwczoraj był szpinak jej przepisu. Może wzbogaci nasz stół w buraczki (zdrobnienie nazwy wyjątkowo brzmi lepiej) nieco odmienne od tych tradycyjnie przyrządzanych. A danie nazywa się Buraczki postne na jarzynę Kilka buraków ćwikłowych, 1 cebula, 2–3 łyżeczki octu 1 garść rodzenek 2–3 kawałki cukru trochę…
Poetyckie menu weselne
W czasach dawnych, tak dawnych, że nie znano jeszcze określenia „celebryci”, w Sopocie miało miejsce wydarzenie towarzyskie najwyższej kategorii. Był to ślub bardzo znanych osobistości. A jak ślub, to oczywiście wesele. A jak wesele, to potrawy i napitki. Sprawozdawcą kulinarnym był mieszkający w Sopocie i z nim związany poeta, polski surrealista Jerzy Afanasjew. Związany z…
Na zielono, czyli po prostu szpinak
„Kucharka Litewska” czyli Wincenta Zawadzka, żona i córka wydawców, drukarzy i księgarzy, autorka książki napisanej i wydanej w połowie XIX wieku w Wilnie, podaje klasyczny przepis na szpinak, który mogę polecić zwłaszcza młodym jego miłośnikom. Dlaczego? Bo szpinak jest dla młodych organizmów bardzo zdrowy, zwłaszcza o tej porze roku. Bo szpinak bardzo łatwo i szybko…
Marcowa fantazja kulinarna
Od stycznia począwszy raz na miesiąc wpisuję tu propozycję obiadową z książki autorki rosyjskiej żyjącej w XIX wieku Eleny Mołochowiec. Dzisiaj, przy niedzieli, obiad – jak nazywa ona – pierwszej klasy. Kosztowny. Elegancki. Taki, jakiego pewnie sami nigdy nie przyszykujemy ani nie zjemy. Zwłaszcza w całości! Poczytajmy o nim. 1. Zupa purée(czyli zupa krem)…