Łódzka przedwojenna gazeta „Ilustrowana Republika” obok wiadomości z kraju przynosiła także opisy tego, co słychać na szerokim świecie. Mniej lub bardziej sensacyjne czy plotkarskie. Czytelnik zawsze lubił poczytać, jak wygląda życie gdzie indziej. Na przykład w bogatej Ameryce. Przeciętny łodzianin należał raczej do biedaków niż bogaczy. Cieszył się, gdy miał pracę. Mieszkał w warunkach tragicznych….
Miesiąc: Sierpień 2012
Oryginalny sos do makaronu
Kto lubi kluchy, znajdzie tu przepis oryginalny i odmienny od innych. Przede wszystkim: z sosem nie pomidorowym, choć włoskim. Nieco skomplikowanym. Ale jeżeli: jest sobota, mamy czas i ochotę, chcemy podać coś innego, niż zwykle – przyrządźmy makaron Venezia. Słowo wyjaśnienia. Znalazłam skromny 16-kartkowy zeszycik sprzed blisko trzydziestu lat z przepisami wypisanymi moją ręką. Tłumaczyłam…
Ser na ciepło i na smacznie
Albo się jest serojadem, albo nie. Oczywiście, kto go lubi, ten wie, że ser jest ciężkostrawny i kaloryczny, bo tłusty, ale że przy tym zawiera wiele wapnia i jest pyszny. Nie chodzi zresztą o to, aby jeść go codziennie i to w wielkich ilościach. Ale czasami, jako coś szczególnie pysznego, jako nagrodę po wysiłku fizycznym lub…
Odzyskiwacz miłości
Tak żartobliwie można przetłumaczyć nazwę koktajlu, który wyczytałam z opisywanej już książki „The Courios Cookbook”, autorstwa Petera Rossa. Jej osnową są wyłuskane spośród archiwalnych zasobów kulinarne przepisy dziwne, zaskakujące, intrygujące. Kto ma ochotę, może z nich skorzystać. Autor porusza się po Anglii lat, bagatela, 1390–1944. Od tekstów pisanych średnioangielskim, po pisane językiem nam współczesnym, z…
Gdy niczego nie ma w domu…
…wtedy sięgamy do zapasów. Na przykład w dzień, kiedy sklepy zamknięte, a nam nie chce się zamawiać pizzy czy wychodzić do restauracji. Albo gdy nie mamy na to pieniędzy (bo wydaliśmy na książki). Otóż: zakładam, że w lodówce tkwi dyżurna wiązka selerów naciowych i lekko już schnie jakiś ser; najlepiej typu parmezan, ale niekoniecznie. Wykorzystajmy przepis…
Owoce nowe i stare
Dawniej smak owoców kojarzył się z porą roku, dzisiaj smaki od pór roku się oderwały i fruwają swobodnie, bez ładu i składu. A smaki w dodatku nie takie, jak dawniej. Uboższe. Banalne. Mniej wyraziste. Może właśnie dlatego, że dostępne przez cały rok? Korzyścią z globalizacji – bo ona pospołu z postępami w biologii oraz uprawach…
Na sierpniowy obiad – kurki
Tak, tak, lato w rozkwicie. To znaczy, że jesień za pasem. A na stół zaczynają trafiać grzyby. Wśród innych są kurki, najwcześniejsze. Wystarczy je dobrze oczyścić, poddusić z cebulą na oleju lub maśle (można dusić w odrobinie oleju, a na końcu dołożyć, dla smaku, „orzeszek” masła). Można do nich wlać śmietanę lub wbić jajka. Uwaga:…
Kawa z faszyzmem w tle plus tarta
Idzie o faszyzm włoski, kawę espresso i tartę z jabłkami po mojemu. Początek będzie historyczno-gospodarczy. W łódzkim przedwojennym dzienniku pt. „Ilustrowana Republika” z czerwca roku 1939 znalazłam bardzo ciekawy artykuł opisujący Włochy Mussoliniego. Ponieważ o temat włoski niedawno zatrąciłam, przeczytałam go z uwagą. Zawiera spostrzeżenia głębsze niż przytaczane niedawno kulinarne impresje Pani Elżbiety z „Bluszczu”….
Obiad czwartej kategorii
Do podawanych co miesiąc obiadów z książki Rosjanki z XIX wieku Eleny Mołochowiec, dołączam kolejny. No, niestety, czwartej klasy (tak obiady podzieliła Autorka, od wystawnych, wielodaniowych, po „gospodarskie”, z dań trzech; jest i pozaklasowe menu dla służby). Ale nie znaczy to, że nie będzie nam smakowało. Oto menu (podaję w tłumaczeniu Wandy Kalinowskiej z lat…
Nadzwyczajności z tradycji angielskiej
Dostałam książkę – Janie, pięknie dziękuję! – wprost z Londynu. Jak z Londynu, to o kuchni angielskiej. A wręcz o staroangielskiej. Pięknie wydana pozycja, z ilustracjami z kilku epok, nie jest łatwa w lekturze. Ale daje wiele dzikiej przyjemności. Tytuł: „Curious Cookbook”. Podtytuł: „Viper Soup, Badger Ham, Stewed Sparrows and More Historic Recipes” daje pojęcie…
O włoskich potrawach sprzed wojny
Kontynuuję temat kuchni włoskiej opisanej przez Panią Elżbietę w „Bluszczu” w roku 1930. Czy i jak bardzo różniło się włoskie jedzenie od tego, z którym możemy się zetknąć dzisiaj, podczas naszych wakacyjnych podróży? Przypomnę, że przed wojną podczas włoskich wakacji zatrzymywano się w hotelach lub rodzinnych pensjonatach. Podobnie zresztą było i podczas krajowych pobytów w…
Francuzi od kuchni
Oryginalny tytuł francuskiej komedii kulinarnej, którą obejrzałam, to: „Comme un chef”. Polska wersja tytułu – „Faceci od kuchni” – jest wieloznaczna. Traktuje tak o szefach kuchni, jak i o męskiej dominacji w ogóle, nie tylko przy gotowaniu. A gotowanie jest pokazane bardzo po francusku. Komediowo, ale i na poważnie. Z pasją, kłótniami, dyskusjami. Film przedstawia…