Szpinak na surowo

dnia

Szpinak raz jeszcze w postaci sałatki. Gdy brak czasu, gdy dzień tak ładny, że żal spędzać czas w kuchni, oczywiście robimy sałatkę. I to niewymyślną. Tyle że warto do niej mieć.. resztki.

Ja wzięłam do swojej liście młodego szpinaku, ale może być jakaś sałata, pomidorki koktajlowe (czereśniowe), młodą cebulę i – coś pozostałego z innego obiadu – zgrillowanego tuńczyka. A więc jest to, co tu kryć, sałatka z tzw. resztkami. Bardzo lubię zostawiać w lodówce pozostałości z obiadu, resztki właśnie, a potem je w ciekawy sposób zagospodarowywać. Niekiedy powstają dzięki nim potrawy o niebo lepsze od wyjściowych wspaniałości. Nie zawsze nadają się na tzw. wysoki stół, wiele ma charakter powszedni, ale dla mnie to istota dobrej kuchni – ma być bezpretensjonalna, bo służy przecież powszedniemu odżywianiu! A gdy taki codzienny posiłek będzie ucztą? Tym lepiej.

Sałatka dobra jest na co dzień i od święta. Przyprawiłam ją winegretem z oliwy i octu z sherry. Posypałam świeżo zmielonym pieprzem. Lekko posoliłam. Kto lubi i się nie boi kalorii, może wziąć któryś z sosów na bazie majonezu. Albo – mniej kalorycznie – łagodniejszy sos jogurtowy.

Zamiast tuńczyka można oczywiście zastosować inne grillowane lub smażone czy gotowane mięso: np. piersi kurczaka lub kaczki, pociętą na paseczki karkówkę (to wciąż ulubione u nas mięso z grilla, nieomal synonim grillowania!) albo łososia czy pstrąga. Można dodać oliwki, anchois, kapary, paprykę lub ogórki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s