Z samych białek

Przed każdym kto lubi – albo musi – przygotowywać wielkanocne śniadanie lub obiady, czas wyzwań. Musi się do aspektu kulinarnego świąt przygotować. Kto to lubi, już odczuwa radosne podniecenie i komponuje niebanalne menu, kto nie znosi, lecz musi (bo tradycja… rodzina… wizyta teściowej…), czuje na szyi duszącą pętlę obowiązku. Tak czy siak: starajmy się jak…

48. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 25/04/2011 12:22 Wielkanoc, święto zmartwychwstania natury i człowieka – tak pisze autorka „Ilustrowanego kucharza krakowskiego dla oszczędnych gospodyń” Maria Gruszecka. I dalej: Nie wszędzie jednakowo u nas obchodzą Wielkanoc; gdzieniegdzie zaginął prawie zwyczaj zastawiania święconego, w Krakowie rozsyłają zaproszenia jakby na obiad lub eleganckie śniadanie. We wschodniej Galicyi dawnym obyczajem przodków, stół…

47. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 24/04/2011 12:52 Znalazłam! Szukałam jakiś czas, ale w końcu znalazłam książkę, w której przeczytałam przepis na pakowaniec. Oczywiście w dobie internetu nie trudno wpaść na informacje, co to jest. Ale chciałam, aby przepis pochodził z jakiegoś źródła. Oto ono: Kuchnia polska: niezbędny podręcznik dla kucharzy i gospodyń wiejskich i miejskich oraz poradnik…

46. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 22/04/2011 4:48 Słynna gospodyni i autorka kulinarna z wieku XIX, niestrudzona propagatorka zdrowego i racjonalnego prowadzenia gospodarstwa, postać barwna, opisywana przez wielu jej współczesnych, mieszkających w Warszawie. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Oto, jak radziła paniom domu, gdy nie wiedziały co się daje czeladzi, a co służbie dworskiéj w święta Wielkanocne. Zwracam uwagę na pisownię:…

45. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 20/04/2011 12:22 Kto lubi, myśli o świętach. Ja lubię. Taka cezura w roku, rytuały, tradycja – zawsze mnie radują. Przy tym świąteczne menu opracowuję z potrzeby serca, nie z musu. Dlatego nawet przedświąteczne zmęczenie jest mi miłe. Gdyby była to męka, wolałabym zrezygnować z działań okołoświątecznych. Na specjalne życzenie podaję przepis na…

41. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 06/04/2011 3:00 Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Wywodzi z nieżywej ziemi łodygi bzu, miesza Pamięć i pożądanie, podnieca gnuśne korzenie sypiąc ciepły deszcz. Zima nas otulała i kryła Ziemię śniegiem łaskawym Tak Czesław Miłosz wstąpił na „Ziemię jałową” T. S. Eliota. Pracował nad jego wierszami w mrokach okupacji. Fragmenty ukazały się już w…