Wiosna w kieliszku koktajlowym

Zima zimą, ale wiosna już musi być gdzieś blisko. Muszę w to wierzyć, aby nie zwariować. Nie wiem jeszcze, gdzie jej szukać za oknem, ale w naszym domu pojawiła się wieczorem, po lekturze marcowego egzemplarza „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z roku 1930. Zgrabny felietonik pozostał tam jako ślad dziennikarskiej drogi Jana Lankaua (1890–1972). To bardzo ciekawa…

Jeden kęs, jeden łyk egzotyki

Pogoda sprzyja umilaniu sobie życia. Leniwe zimowe popołudnie proponuję rozświetlić i uprzyjemnić łasuchowaniem. Egzotyka nie jest szalona. Jest udomowiona. Mieszczą się w niej dwie pomarańcze i mała puszka ananasa (wreszcie takie są, bardzo wygodne: 140 g bez zalewy). Tak więc nie ma wymyślnych owoców, o nieznanych smakach. W dodatku jeden z przepisów będzie pasował do…

Vesper. I wszystko jasne

Jasne dla bondologów, czyli znawców postaci superszpiega Jamesa Bonda, oraz jego wielbicieli (wielbicielek?). Vesper – po łacinie imię oznacza wieczór – to niezwykle piękna kobieta, szpieg (i to jaki!), a także wielka miłość Bonda. Nie kończy dobrze, ale to w końcu femme fatale. Ian Fleming stworzył jej postać w swojej pierwszej książce o agencie 007,…

Na Karnawał albo tylko przyjemny wieczór we dwoje

Dawniej, zwłaszcza jeszcze przed wojną, Karnawał obchodzono solennie. Co sobota były bale, maskarady lub choćby tylko „wieczorki tańcujące” w mieszkaniach. Dziś aż tylu nie ma. Zwłaszcza kultura balów upadła. Może żal? Kto wyprawia zabawę domową, z kilkoma zaprzyjaźnionymi parami, musi przygotować jakieś potrawy, jakieś napoje. Na taką okazję podam kilka przepisów na koktajle. Czym są,…

Przed Sylwestrem: próba koktajlowa

W roku 1957 Polska nie była krajem, w którym by – powszechnie – prowadzono eleganckie i wyrafinowane życie towarzyskie. Także, a może zwłaszcza, w konkurencji: picie alkoholu. Walkę z pijaństwem polegającym na upijaniu się czyściochą z kartką czerwoną lub niebieską, dość podłym piwem oraz tzw. winami owocowymi, podrasowanymi spirytusem, prowadził krakowski „Przekrój”, tygodnik Mariana Eilego,…

Przed świętami: ale i dla dzisiejszych jubilatów

Kochanej znajomej jubilatce (i wszystkim nieznajomym też!) składam moc życzeń dotyczących: powodzenia, spełnień i szczęścia. Dołączam przepis na jedno danie oraz cocktail delikatny i stawiający na nogi zarazem. Danie może być odskokiem w bok w stosunku do gotującej się kapusty i grzybów, ucieranego maku, zapachu oleju rzepakowego lub lnianego. To łagodne risotto. Risotto z krewetkami i…

Procenty, ale łagodne

Wypróbowałam receptę na środek, który pomaga usunąć zmęczenie, np. po upojnej niedzieli z rodziną, a więc całodziennym dreptaniu i obsługiwaniu najmilszych gości. No, niestety, jest w nim alkohol. Ale po pierwsze: jest on wysokiej jakości, pod drugie: nie ma go za dużo, ot, tyle, aby umęczony organizm się rozluźnił. Smak przy tym, dobry smak, też jest…

Żarty ze słynnym likierem w tle

Wczorajsza wizyta w Polsce prezydenta Francji nastroiła mnie do podjęcia tematu francuskiego. A jak sobota, pozwólmy sobie na rozluźnienie. Kto może, niech sięgnie po alkohol. Najlepiej coś nowego, niebanalnego, a także – smacznego. My sięgamy po likier. Z Francji przywieźliśmy kilka likierów, w tym pomarańczowy – Cointreau. Rzecz jasna, że można go kupić i u…

Cockatil z wielkiego miasta

Jedno jest pewne: to pomysł z Ameryki rodem. Historię tego koktajlu można wyczytać w sieci. Powstał w latach 70. XX wieku. Ten sukces barowy być może, jak wiele genialnych wynalazków, ma niejednego autora, a każdy z nich działał niezależnie od innych. Coś jak Popow i Marconi w kwestii radia. W tym projekcie maczali ręce, czy shakery, barmani (i…

Jeden z klasyków barmana

Wśród koktajli jest kilka znanych nawet tym, którzy alkoholu nie piją i koktajli w życiu nie mieszali. Na pewno należy do nich gin and tonic. Klasyka barów. Występował w milionach powieści, często kryminalnych, w tysiącach filmów. Wystarczy mieć gin, tonik i cytrynę, zamrozić wodę na lód. W mojej biblioteczce kulinarnej mam dwa dzieła wydane w latach…

Piękny kolor, pełnia owocowego smaku

Takie są morele. Bardzo je lubię. Nazywane były niekiedy (z rosyjskiego? z niemieckiego?) aprikozami. Ale Wojciech Wielądko, kucharz Stanisława Augusta, dał na nie przepis pod nazwą Konfitury z morel Konfitury z morel całych lub w pół krajanych podobnież sporządzisz jak ze śliwek. Także z gruszek jednakowo robić możesz. Tę konfiturę pan Wielądko przyrządzał przesmażając owoce…

Odzyskiwacz miłości

Tak żartobliwie można przetłumaczyć nazwę koktajlu, który wyczytałam z opisywanej już książki „The Courios Cookbook”, autorstwa Petera Rossa. Jej osnową są wyłuskane spośród archiwalnych zasobów kulinarne przepisy dziwne, zaskakujące, intrygujące. Kto ma ochotę, może z nich skorzystać. Autor porusza się po Anglii lat, bagatela, 1390–1944. Od tekstów pisanych średnioangielskim, po pisane językiem nam współczesnym, z…