Takie są morele. Bardzo je lubię. Nazywane były niekiedy (z rosyjskiego? z niemieckiego?) aprikozami. Ale Wojciech Wielądko, kucharz Stanisława Augusta, dał na nie przepis pod nazwą
Konfitury z morel
Konfitury z morel całych lub w pół krajanych podobnież sporządzisz jak ze śliwek. Także z gruszek jednakowo robić możesz.
Tę konfiturę pan Wielądko przyrządzał przesmażając owoce w syropie z cukru przez pięć dni. Ja konfitury nie sporządzę, ale może ktoś ma obfity zbiór tych owoców i nie wie, co z nich zrobić. Polecam starodawną konfiturę.
Drzewka morelowe rosną u nas i owocują w miejscach dobrze chronionych od zimna, nasłonecznionych. Podobno pochodzą z Chin i do wieku XVII uważano je za szkodliwe w jedzeniu. Zygmunt Gloger pisze, że wymieniano je już w XV wieku, jako drzewa rosnące w ogrodzie, obok orzechów, brzoskwiń i czereśni. Chętnie więc na nie patrzono.
Na szczęście się to zmieniło. To dobrze, bo morele są bogate w witaminę A i żelazo. Warto je dawać dzieciom, ale starszym, już siedmiolatkom. Dla maluchów mogą być jednak nie najlepsze. Nie zapominajmy, poza sezonem, o morelach suszonych. Są także bardzo wartościowe.
Tradycyjnie z moreli przyrządzało się kompoty, dżemy i konfitury. Smażone w cukrze, są dodatkiem do wielu klasycznych deserów (np. ryż Kondeusz). Oczywiście na to trzeba mieć owoców w bród. Tyle nie mam. Kupiłam ledwo kilogram. I w moim zeszycie sprzed lat trzydziestu znalazłam przepis na

Ciasto morelowe
75 dag moreli
20 dag mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
15 dag masła lub margaryny
10 dag cukru
paczka cukru wanilinowego lub łyżeczka waniliowej esencji
skórka starta z cytryny
4 jajka
4 łyżki mleka
5 dag zmielonych migdałów
1 dag masła
1 czubata łyżka cukru
Z moreli, po zanurzeniu ich w gorącej wodzie, zdjąć skórkę. Owoce przepołowić, usunąć pestki. Masło, cukier, wanilię, skórkę z cytryny utrzeć, dodawać stopniowo jajka i mleko, potem, po łyżce, mąkę, proszek do pieczenia i migdały. Ciasto wyłożyć do tortownicy, ułożyć na wierzchu morele, piec 40 minut w piekarniku nagrzanym, do 200 st. C. Po upieczeniu skropić roztopionym masłem i posypać cukrem.
Uwagi mam takie: skórek nie zdejmowałam. Cukier może być brązowy. Ciasto warto piec w tortownicy o większej średnicy, aby było bardziej płaskie niż wysokie. Moje, pieczone w małej, trudno było dopiec (z powodu dodatku migdałów). Ale wyszło smaczne. Nie kropiłam go już masłem, posypałam tylko cukrem pudrem. Tak też można.
Czy morele są tylko dodawane do deserów? W skład szesnastowiecznego obiadu profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, obok mięsa oraz potrawki z kapłonów („każdemu trzy porcje z krupami jęczmiennymi”); potrawki z gotowanych kurcząt z korzeniami („każdemu z panów po jednym kurczęciu”) wchodziły jeszcze: pieczeń cielęca, „każdemu kurczę pieczone” oraz morele z mięsem wieprzowym. Może warto pójść tym tropem?
Na koniec coś jeszcze innego: szczególny napój (alkoholowy) z udziałem moreli. Przepis podawał IKC w roku 1928, a więc na fali mody na koktajle. Nadałam mu własną nazwę:
Kruszon na pożegnanie lata
Z wina musującego można przygotować wyśmienity napój, biorąc na szklankę wina łyżkę poziomek leśnych, 2 morele, albo jedną brzoskwinię, pokrajaną na ćwiartki. Dosypać łyżeczkę tłuczonego cynamonu – dać naciągnąć zapachem przez kilka godzin, przecedzić i podawać z lodem.