Pomyśleliśmy: dlaczego korzystać tylko z kompozycji wymyślonych przez innych i znanych powszechnie. Stwórzmy własną receptę Cocktailu na Nasz Smak. Nad nazwą (typu: Bałwanek Śniegowy, Warszawskie Noce, Zwolnij Tempo, Upalne Lato, Muszla Perłowa, a nawet Janko Muzykant… – nazwy pochodzą z książeczki z roku 1978 pt. „Cocktaile alkoholowe. Poradnik barmana” autorstwa Jerzego Barańskiego i Jerzego Snitko)…
Tag: alkohol
Zza baru
Do kolekcji koktajlowej dołączam dwa nowe przepisy. Wzięłam je z reklamowej książeczki przywiezionej z USA w latach 70. Są wciąż podawane, zwłaszcza pierwszy, chociaż może już nie tak modne. Pierwszy to jeden z najbardziej znanych na świecie amerykańskich wynalazków alkoholowych; w warszawskim hotelu Bristol w tychże latach 70. nazywano go Harcerzykiem. To Screwdriver dosłownie znaczy…
Na biometr niekorzystny
Wreszcie marzec i klimaty wiosenne, mimo że w Warszawie nie ma tego pięknego słońca, które świeciło jeszcze wczoraj. Ponieważ biometr wygląda na zdecydowanie niekorzystny (żartobliwie dopowiem, że kiedy w naszym kraju korzystny jest, to wtedy się o nim nie mówi), poprawmy sobie nastrój popołudniowym lub wieczornym koktajlem. Oto kolejny z serii klasycznych. Daiquiri – jeden…
Łyk teorii w dziedzinie koktajlologii
Cocktaile amerykańskie trafiły na grunt europejski w pięknych latach dwudziestych XX wieku. Ich ekspansja zaczęła się w Paryżu, razem z jazzem, dancingami i wesołym, wręcz szalonym życiem bohemy amerykańskiej przeszczepionej tu z Stanów po I wojnie światowej. Niedawno tę bohemę, nazywaną straconym pokoleniem (lost generation), oglądaliśmy w filmie Woody’ego Allena „O północy w Paryżu”. To…
Cocktail na ostatnią niedzielę karnawału
Z uroczej broszurki amerykańskiej, pochodzącej z lat 70. XX wieku (historia, co?), pochodzi nasza inspiracja koktajlowa. Dzisiaj: Nasz Manhattan. Dlatego nasz, że każdy oryginalny przepis na cocktail przykrawamy do naszego smaku i zapasów domowego baru. Niestety nie mamy filmu Woody Allena „Manhattan”, bo warto by oglądać popijając ten trunek. Ale, ale, mamy nagraną uroczą komedię z…
Whisky na nasz smak
Czasami przychodzi smak na alkohol. Przychodzą goście, a my chcemy ich powitać ciekawym aperitifem. Po męczącym dniu lub wielogodzinnej podróży wraca do domu najbliższa nam osoba – pokażmy, jak się cieszymy z powrotu. Wreszcie sami czujemy, że łyk dobrego alkoholu postawi nas na nogi. Zabawmy się w barmana. Przyrządźmy coś ciekawego. Alkohol o kwaskowym smaku…
Na mrozy – Meksyk pikantny i kolorowy
Nie ma co kryć: jest zimno. I cieplej na razie nie będzie. Sięgnijmy po dostępne dogrzewacze i rozgrzewacze, po prostu po kuchnię ciepłą, ostrą i wesołą. Taka pochodzi z Meksyku. Opisywałam już tutaj chili con carne. Zachęcałam do własnych wariantów tej potrawy. Warto wspomnieć i o tym, że jest idealna na wiele okazji. Można ją…
Ku zabawie, choć mają leczyć
Urok starych książek kucharskich rzuca na kolana. Ta wydana w roku 1838 w Wilnie (przed 174 laty, może Mićkiewiczowska Maryla z niej korzystała…) zauroczyła mnie szczególnie, począwszy od rozbudowanego tytułu, w którym autor (a może raczej wydawca – Józef Zawadzki, którego „nakładem i drukiem” pozycja się ukazała) chciał powiedzieć od razu wszystko. „Rządna Gospodyni we…