60. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 18/05/2011 6:19 Rządzą ryby. Ja je bardzo lubię, jesteśmy nad morzem, mamy wybór świeżych i bardzo ciekawych. Można je kupić na miejskiej hali targowej lub w… hipermarkecie. Niestety, w Motril, w porcie, ma tu zwyczaju sprzedawania połowu bezpośrednio przez rybaków. Port obsługuje tylko hurtowników. Znaleźliśmy i zidentyfikowaliśmy hiszpańską nazwę żabnicy. Wyjątkowej szpetoty…

59. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 20/05/2011 1:19 Tak by się chciało pisać więcej! Ale… czasu brak. Wczoraj cały dzień byliśmy na wycieczce: w cudnym renesansowym mieście Baeza. Klimaty niesamowite. Doświadczenia kulturowe Hiszpanii są tak dalekie od naszych, że fascynują i zastanawiają. Ale nie czas o nich pisać. Warto spojrzeć, obok zwiedzania zabytków, i na dzień powszedni tego…

58. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 22/05/2011 1:23 Wreszcie i do nas dotarł upał, może z Polski? Dlatego zrezygnowaliśmy z planowanej większej wyprawy i czas dzielimy między morze a basen. Ale obiad też trzeba zjeść (organizm wyczerpany pływaniem domaga się paliwa!), a więc i ugotować. Zaplanowany posiłek wyglądał na skomplikowany, ale takim się nie okazał. Nie było długiego…

57. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 23/05/2011 12:08 Kto lubi dania mączne, niech czyta. Niewielu jest takich, którzy nie są wrażliwi na urok pierogów, choć takich znam. Pierogi i pierożki są znane w wielu kuchniach świata, nie zawsze jednak robi się je tak, jak u nas, czyli z ciasta makaronowego, nie zawsze są też gotowane. Wiele nacji zna…

56. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 16/05/2011 8:31 Przyjechaliśmy na miejsce. Jest nim camping w Motril. Zjechaliśmy „całą” Hiszpanię, od Pirenejów na granicy z Francją, ale tej od strony Morza Śródziemnego (cudowne widoki, na przykład biały cmentarzyk przyklejony do górskiego zbocza, tuz obok błękitu morza). Po drodze nocowaliśmy niedaleko Albacete, w pejzażu jakby wulkanicznym. Z przygodami zjechaliśmy wreszcie…

55. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 15/05/2011 8:26 Gdy trzy lata temu jechaliśmy podobnymi drogami do Langwedocji, na jednej z dróg Owernii zobaczyliśmy uroczą reklamę Dubonneta, słynnego francuskiego aperitifu. Ja z nazwy poznałam go w czasach, gdy alkoholu nie pijałam (szkoła podstawowa) – z lektury książki Izabeli Czajki-Stachowicz, czyli po prostu Czajki, pt. „Dubo… Dubon… Dubonnet”. Po wieeelu…

54. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 14/05/2011 9:45 No i jak tu nie jechać,kiedy tak nowy szlak nas urzeka?Kiedy dal oczy wabi,chociaż żal tego, co za nami. Nie ma nic bez ryzyka.Tylko widz, tylko widz go unika.A kto chce być wewnątrz zdarzeń,musi żyć wciąż z bagażem,Musi mieć walizeczkę i koc, i latarenkę na noc. Ta piosenka wymyślona przez…

53. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 10/05/2011 11:28 Prosty posiłek na zabiegane dni, na dni upalne (niestety, jeszcze na nie trzeba poczekać…), na dni z liczeniem kalorii, wreszcie: na dni, w których szukamy chwili przyjemności przy stole. Na początek: trzeba się zaopatrzyć w patelnię grillową (jeżeli to niewymyślne danie chcemy przyrządzać w swojej kuchni, a nie np. na…

52. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 05/05/2011 11:21 Majowe dni rozpoczynają się niestety z chłodem i z namysłem (co do ciepła przynajmniej). Dni długie, mroźne (!) poranki i wieczory jednak nie zapraszają do spacerów, a tym bardziej do słuchania słowika w grodzie. Bzy rozkwitają powoli, jak i świeczki na kasztanach, rano trawę pokrywa warstewka szronu. Na szczęście w…

51. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 01/05/2011 8:04 „Szał” czyli „Frenzy” to nakręcony w roku 1972 film Alfreda Hitchcocka. Uważamy go, ja i St., za najlepsze z jego dokonań. Stawiamy je wyżej od przereklamowanej „Psychozy”. Jest znakomitym thrillerem, obnażającym bezlitośnie szczerze, a niekiedy zabawnie ludzkie charaktery, jest pyszną robotą filmową: każdy kadr daje się oglądać jak obraz. Praca…

50. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 29/04/2011 12:04 Lazanja naleśnikowa to kolejny pomysł na domowe danie „z resztek”. Konkretnie z pozostałego sosu bolognese czyli bolońskiego, wczoraj konsumowanego ze spaghetti. Sos boloński w wersji najprostszej to podsmażona na oliwie mielona wołowina, podduszona następnie z pomidorami (świeżymi lub z puszki, albo z przecierem), ew. z cebulą, marchewką, selerem naciowym, przyprawiona…

49. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 26/04/2011 10:41 Po świętach, prawie każdych, pozostają nam jakieś zimne mięsa. Na przykład kawałki pieczeni lub pieczony czy gotowany drób. Co z tym robić? Można zemleć, zagnieść na pulpety z bułką tartą, surowym jajkiem i posiekaną zieleniną. Pulpety ugotować w wodzie. Podać z sosem. Mnie pozostał schab. Miałam jego kawałek spory, wystarczył…