Z kuchni Manuela Vazquez Montalbana

W wyprawach w strony dalekie i bliskie towarzyszą nam książki. Raczej tzw. lżejsze lektury, aby nie wadziły w wakacyjnych zajęciach, ale wspomagały odpoczywanie. Tym razem wśród nich znalazł się „Kwintet z Buenos Aires” pewnego hiszpańskiego autora, po którego raz już sięgałam i który jakoś mnie wtedy nie zachwycił. Ale teraz tak. I to bardzo! To…

Spaghetti z Hiszpanii, ale po mojemu

Makarony włoskie dawno przekroczyły granice Włoch. Należą do całego świata. Spaghetti można kupić pewnie gdzieś w osiemdziesięciu procentach siedzib ludzkich. Przepisy na jego przyrządzanie należą już do kuchni międzynarodowej. Korzystając ze wspaniałych owoców morza, które mogę kupić w Motril świeże, pokusiłam się o ugotowanie sosu do spaghetti własnej kompozycji, ale z akcentami  kuchni tutejszej, hiszpańskiej,…

Najlepsze są świeże! Co? Krewetki

Mając wreszcie gwarancję, że krewetki są pierwszej świeżości, kupiłam te surowe, szare, a więc nie obgotowane. Mozolne było obieranie, bo jednak, po namyśle, nie tylko zdjęłam im pancerze, ale odgłowiłam je, pozostawiając tylko ogonki. Zamiast więc pływać w basenie lub morzu, czyściłam krewetki. Potem już było prosto. Nadziałam je na drewniane  szpadki (gdy przewidujemy grillowanie,…

Ryba plus sałatka, ale po hiszpańsku

Kupiliśmy na obiad brotolę, jest to krewniak miętusa (a więc ryby dorszokształtnej, o białym mięsie). Kupowanie tutaj ryb jest czystą przyjemnością. Leżą na lodzie, co jakiś czas zraszane mgiełką wodną ze specjalnej listwy. Kupując mówi się, jak sprzedawca ma rybę sprawić i, jeżeli to mają być filety, czy się chce zabrać pozostawione części. Rok temu poprosiłam…

Sangria i wszystko jasne

Jest napojem. Jest mieszaniną alkoholu i owoców. Ten alkohol za podstawę ma wino. Czerwone, choć znana jest ludzkości także wersja z winem białym. To właśnie sangria. Czy już wiadomo, w jakim kraju na południu Europy spędzamy miło czas?… Sangria ma wiele wariantów. Mój przepis powstał naprędce. Zawiera alkohole i owoce, jakie mam pod ręką. Użyłam…

Amerykański sen kulinarny

Najprostsze, najszybsze do przygotowania i do jedzenia, niedrogie – to przesłanki, które spopularyzowały w Ameryce (tak będę nazywała Stany Zjednoczone A. P.) niektóre potrawy. Dzisiaj nazywane „śmieciowymi”. Nie będę tego ich aspektu poruszała. Piszę bowiem o ich karierze przedwojennej. Wtedy były dobrodziejstwem. Zwłaszcza w czasach prawdziwie Wielkiego Kryzysu z początku lat 30. XX wieku nikt…

Ser! Ser! Ser!

Kto lubi ser, niech sobie przypomni, teraz, pod jesień, że można go jeść na ciepło. Na przykład w postaci fondue. W latach 90. XX wieku ta szwajcarska z rodowodu potrawa (a właściwie alpejska) była u nas przebojem towarzyskich spotkań; pewnie dlatego, że sery wreszcie zaczęły się różnić smakiem, a nie występować jako jeden w smaku „żółty…

Podpatrzone u sąsiadów z historią w tle

W międzywojennej Polsce przyglądano się często, może nawet częściej niż my to robimy, codziennemu życiu u naszych sąsiadów. Różnego kalibru wieści z Niemiec, z Czechosłowacji, Rosji Radzieckiej, zajmowały łamy prasy. A u sąsiadów działy się rzeczy, których dotąd świat nie widział. Komunizm w wersji stalinowskiej w Rosji, nazizm w Niemczech – opisów tego, co się…

Kolby złote i soczyste

Reszta ludzkości znalazła ją w Ameryce – razem z pomidorami, papryką, awokado, ziarnami kakaowca czyli czekoladą, z indykami, nawet ze słonecznikiem… Wymieniać można by jeszcze kilka szczęśliwie stamtąd pochodzących produktów żywnościowych – z ziemniakami na czele. Złote kolby kukurydzy znano w Polsce od wieku XVI. Szymon Syreniusz, botanik z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w dziele swojego życia…

Powstanie Warszawskie: jeszcze raz od kuchni

Szczególny dzisiaj dzień: rocznica kapitulacji Powstania Warszawskiego. Od lat mnie zmusza do refleksji. Im jestem starsza, tym bardziej ten ostatni dzień wydaje się ważniejszy od pierwszego. Sięgnęłam do „Pamiętnika z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. Powinni go przeczytać wszyscy, którzy są ciekawi, jak było. Przy tym ciekawi nie tylko walki, ale i dnia codziennego powstania. Dnia…

Deser: oryginalny i elegancki

Wieczorem mają przyjść przyjaciółki, przyjmujemy zaprzyjaźnioną parę, chcemy podać Ukochanej Osobie coś specjalnego. Znalazłam na to radę w moim zeszycie z przepisami sprzed lat blisko trzydziestu. Trzeba kupić owoce, mieć mocny alkohol i pięć minut na duszenie na patelni. Bo owoce podajmy na ciepło. Uczciwie powiem, że więcej czasu zabierze ich obieranie i krojenie. Ale to…

Gruszki w occie i w zupie

Jeżeli nie bierzemy udziału w popularnych imprezach sportowych (Maraton Warszawski), nie jedziemy na grzyby ani na daleką wyprawę rowerową, ale zaplanowaliśmy spokojną niedzielę w domu z lekkim akcentem spaceru, to może się zajmiemy zrobieniem jakiegoś przetworu? Robienie przetworów na zimę jest zajęciem bardzo dobrze działającym na nastrój i tzw. nerwy oraz wszelki biometr niekorzystny. Uspokaja….